FORUM Serce Dziecka Strona Główna FORUM Serce Dziecka
Forum Rodziców działające na rzecz dzieci z wadami i chorobami serca


RegulaminFAQSzukaj RejestracjaZaloguj

FORUM Serce Dziecka Strona Główna » I Ty możesz im pomóc... » Julia Szponar » Forum Julii » Szczęście krótko trwa...

Szczęście krótko trwa...
Autor Wiadomość

perelka.80 



Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 66
Skąd: Warszawa

Wysłany: 18 Styczeń 2008, 08:18   Szczęście krótko trwa...

Kochani 25 października 2007 roku minął rok od operacji Julii. Przez ten czas dopatrywałam się wielu nieprawidłowych objawów, tj.: nadmierna potliwość nawet bez żadnego wysiłku córeczki. Lekarze mówili, że "ten typ tak ma" i nie robili żadnych specjalistycznych badań. Echo serca raz na pół roku, a od powrotu ze Stanów nawet nie zlecono rtg klatki piersiowej.

W listopadzie 2007 Julia miała zrobione Angio CT naczyń serca i płuc i na podstawie tego badania zakwalifikowano małą na cewnikowanie serca. Ponadto w opisie rtg klatki czytam, że są widoczne zwapnienia w prawej komorze serca, zwężenie i zwapnienia przy homograftcie. Dlaczego?????? Zastawka miała wystarczyć na 10 lat!!!! Czy nie dało się tego uniknąć? Co można było zrobić? Jaką decyzję podejmą lekarze po cewnikowaniu???? Pozostaje tylko czekać i modlić się, żeby to nie był alarm do kolejnej operacji.

Cewnikowanie zaplanowane na 23 stycznia zostało odwołane, bo Julia ma zapalenie ucha, ogromny katar i zmiany w oskrzelach. Ehhhhh... zawsze coś.


Proszę o modlitwę o zdrówko dla Juleczki. Ona już tak wiele przeszła.
Z góry dziękuję.
_________________
Agnieszka mama Julii po całkowitej korekcie AP, ToF, MAPCA's, lewostronnego łuku aorty
 
 
 

monikaszech 



Dołączyła: 05 Lip 2007
Pochwał: 2
Posty: 367
Skąd: Kielce

Wysłany: 18 Styczeń 2008, 11:07   

Ech ....Agusia, jasne że będę trzymała za Julcię swoje kciukasy. Ja też czekam na cewnikowanie Martysi i..serce mi wali jak to będzie. Marti ma contegrę, więc ona ma "krótszą trwałość". Boję się ...bardzo... Ale mam wiarę, że Bóg nad nią będzie czuwać. Nad Julią też!

Przytulam Was dziewczyny mocno :)
_________________
Monika - mama Martynki (TAC) i Julii
 
 
 

Sygma 
Administrator



Dołączył: 22 Lis 2006
Pochwał: 1
Posty: 964
Skąd: Chełm

Wysłany: 18 Styczeń 2008, 13:21   

Aga... wszyscy trzymamy za nią kciukasy :)
_________________

 
 
 

oazowiczka2 



Dołączyła: 04 Lip 2007
Pochwał: 1
Posty: 691
Skąd: Jelcz-Laskowice

Wysłany: 18 Styczeń 2008, 13:47   

Aguś jasne, że pomodlę się za Twoją Juleczkę, wszystko będzie dobrze! :)
_________________
Marta zwężenie i niedomykalność zastawki aortalnej + komorowe zaburzenia rytmu+ epilepsja+ astma oskrzelowa+ Hiperinsulinemia+ zespół policystycznych jajników+hipoplazja tętnicy wewnątrzczaszkowej
 
 
 

perelka.80 



Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 66
Skąd: Warszawa

Wysłany: 18 Styczeń 2008, 17:58   Jeszcze gorsza wiadomość

Niestety mam jeszcze gorszą wiadomość. Pani kardiolog opiekująca się Julią powiedziała, że z tym zwapniałym homograftem nie można żyć i w ciągu 6-8 miesięcy będzie TRZEBA go wymienić. To potwornie dla mnie trudne, bo miął rok od operacji i myślałam, że będzie spokój z 10 lat, a tu taka informacja. Do dziś, gdy tylko zamknę oczy widzę dreny tkwiące trzy tygodnie w Julii brzuszku i ich usuwanie, które tak bardzo bolało, chyba nie tylko Juleczkę :( ((
Boże dlaczego?

Czy dziecko któregoś z Was miał podobną sytuację??? Jak długo można żyć ze zwapniałym homograftem? Jakie są objawy u pacjenta, które wskazują na taki stan rzeczy, jak poznać, że to ostatni moment, aby takiej wymiany dokonać? W którym ośrodku w Polsce specjalizują się w tego typu zabiegach? A gdzie najlepiej to robią za granicą? Niemcy, Francja? Błagam o jakiekolwiek informacje.

Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
_________________
Agnieszka mama Julii po całkowitej korekcie AP, ToF, MAPCA's, lewostronnego łuku aorty
 
 
 

Natalka1987 


Dołączyła: 26 Lip 2007
Posty: 74
Skąd: Śląsk

Wysłany: 18 Styczeń 2008, 21:08   

Kochana,przykro mi,ze taka smutna wiadomosc dzis otrzymalas,ale napewno wszystko bedzie dobrze,wszystko sie skonczy sukcesem :) musisz byc dobrej mysli i nie zalamywac sie,bo Julcia to odczuje,a musi miec duzo sil,zeby to wszystko pokonac!wiem,ze to trudne,ja rowniez nie chcialabym,aby moje dziecko mialo jakikolwiek drugi zabieg... zal tych dzieci,bo one niczym nie zawinily,a tak strasznie cierpia... i to akurat nasze :( ale naprawde musisz byc dobrej mysli!pokaz coreczce,ze jestes silna to i ona bedzie silna! pozdrawiam Was goraco,ucaluj Ja ode mnie i TRZYMAM KCIUKI Z CALEGO SERCA ZA WAS
_________________
Mama Dominika (d-TGA,PS,szmer nad sercem,niedomykalonsc zastawki)

Dominis * 25.04.2007r.,g.8.47,2850g,55cm,CC.
 
 

Sygma 
Administrator



Dołączył: 22 Lis 2006
Pochwał: 1
Posty: 964
Skąd: Chełm

Wysłany: 18 Styczeń 2008, 21:16   

Agniecha, może ta Twoja pani kardiolog podpowie ci do kogo sie udać na konsultacje ?
Może umówi jakąś konsultacje z kardiochirurgiem ?
_________________

 
 
 

KasiaL 
Moderator



Dołączyła: 22 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 771
Skąd: Chełm

Wysłany: 19 Styczeń 2008, 12:30   

Agniecha, przytulam mocno, was przytulam.

Mam nadzieje że ktoś coś podpowie, ale faktycznie najlepiej zapytaj się waszej lekarki. Masz przecież do niej zaufanie.

Trzymam za Was kciuki, będzie dobrze kochana.
_________________
Kasia mama, 2 -letniego już Arminka (TOF, niedrożność 12-stnicy, choroba von Willebranda)
 
 
 

aga_g78 



Dołączyła: 03 Wrz 2007
Posty: 239
Skąd: bydgoszcz

Wysłany: 19 Styczeń 2008, 22:02   

Agnieszko może rzeczywiście warto by było skonsultować to z kardiochirurgiem???
Będziemy trzymać za Was mocno kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze!!!

Pozdrawiamy.
_________________
Agata, Rafał i Filipek (TA+VSD+PDA)
 
 
 

i.w.a 


Dołączyła: 04 Lip 2007
Posty: 93
Skąd: Nowa Sól

Wysłany: 27 Styczeń 2008, 11:11   

Agnieszko bardzo mi przykro czytajac twój post,miejmy nadzieje ze cewnikowanie odbędzie sie jak najszybciej i bedziecie wiedziły juz jak pomóc Juleczce,Zycze Wam zeby mysia wyzdrowiała,a wyniki badańnie były takie straszne,no i widzisz znowu nasza kochana służba zdrowia jak nie bedziesz biegała z dzieckim sama to nigdy sie nie doczekamy porządnych badań,Trzymamy kciuki za Was dziewczynki
_________________
Iwona i Wiki TGA,PS
 
 
 

kamtumi 



Dołączyła: 03 Lip 2007
Posty: 54
Skąd: Białystok

Wysłany: 28 Styczeń 2008, 18:29   

Agnieszko temat homograftow i innych protez szczegolnie mnie interesuje. Z tego co ja wiem nie jest do konca tak jak zakladasz. Zwapnienie nie zawsze oznacza koniecznosc tak pilnej operacji. Ten temat byl szeroko omawiany wsrod forumowiczow o ile dobrze pamietam bylo dziecko ktore zyje od 7 lat ze zwapnialym homograftem i nadal nie wymieniaja go. Z tego co mi mowil chirurg, najwazniejsze zeby nie robila sie stenoza. Prosze Cie "pogrzeb" w sieci i na forach duzo ciekawych info znajdziesz. Pozdrawiam
_________________
Agnieszka, mama Majki (skrajna postać TOF)
 
 

oazowiczka2 



Dołączyła: 04 Lip 2007
Pochwał: 1
Posty: 691
Skąd: Jelcz-Laskowice

Wysłany: 8 Luty 2008, 22:15   

Aga co u Julci? Rozmawiałaś już z profesorem? Pozdrawiam
_________________
Marta zwężenie i niedomykalność zastawki aortalnej + komorowe zaburzenia rytmu+ epilepsja+ astma oskrzelowa+ Hiperinsulinemia+ zespół policystycznych jajników+hipoplazja tętnicy wewnątrzczaszkowej
 
 
 

oazowiczka2 



Dołączyła: 04 Lip 2007
Pochwał: 1
Posty: 691
Skąd: Jelcz-Laskowice

Wysłany: 24 Luty 2008, 09:54   

Kochani Juleńka idzie dziś do szpitala a we wtorek będzie miała cewnikowanie. Pomódlmy się wszyscy żeby wszystko się udało i dziewczyny najpóźniej w piątek były w domu. Aguś przytulam Was mocno
_________________
Marta zwężenie i niedomykalność zastawki aortalnej + komorowe zaburzenia rytmu+ epilepsja+ astma oskrzelowa+ Hiperinsulinemia+ zespół policystycznych jajników+hipoplazja tętnicy wewnątrzczaszkowej
 
 
 

monikaszech 



Dołączyła: 05 Lip 2007
Pochwał: 2
Posty: 367
Skąd: Kielce

Wysłany: 24 Luty 2008, 22:47   

Agusia, to nasze dziewczyn bedą razem walczyć... Moja Marti ma przewidziane cewnikowanie na środę. Mimo swojego strachu, jestem z Wami myślami.

Będzie dobrze - wierzę w to :!
_________________
Monika - mama Martynki (TAC) i Julii
 
 
 

kuba1206 


Dołączyła: 04 Lip 2007
Posty: 189
Skąd: Kraków

Wysłany: 25 Luty 2008, 06:52   

A my lecimy w srode!

trzymam za Was kciukasy dziewczyny!

Będzie dobrze!
_________________
Marta mama Kubusia i Antka (HLHS)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpakodwiedziny z innych stronstatystyki dzienne

Strona wygenerowana w 0.15 sekundy. Zapytań do SQL: 25